sowa magazyn europejski - europäisches magazin - european magazine
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Image Hosted by ImageShack.us
kosiewski.
statystyka Add me to your address book <

Grab this swicki from eurekster.com

niedziela, 24 stycznia 2010
Madamme Analia, zblisz sie Do Pana. Aj,waj. Akt 3.(s.3) HERODY/ Herodenspiel von Stefan KOSIEWSKI
Madamme Analia, zblisz sie Do Pana. Aj,waj. Akt 3.(s.3) HERODY/ Herodenspiel von Stefan KOSIEWSKI
Scena 3 (4) Aktu 3 Madamme Analia, aj waj, Herody

Na skraju sceny, przy autostradzie ukazuje się Madamme Analia, przewodnicząca Komisji Branżowej, konkurencja związkowa dla Komtess Róży. Madamme Analia jest wulgarna i kloaczna.

Madamme Analia:

Wałęsa nadstawia dupę za pedofila Polańskiego,
bo chce, żeby Wajda nakręcił o nim film pornograficzny:
córka Wałęsy Wiktoria weźmie penisa Wajdy do buzi,
film będzie prześliczny.

Tytuł kandydata do OSKARA "Wała agentom za całokształt".
Jeszcze nie wiadomo, czy weźmie też do buzi córka Buzka?
Rydzyk żydokatolik i żydoepiskopat nabiorą wody w usta.

Diabełek WILLI z ogonami smokinga i hełmem Wikinga, z rogami na głowie:

w Magdalence kasta szarlatanów
grających role patriotycznych kapłanów
użyta została przez żydowskich tyranów
do cudownego omamienia baranów

Uwe:

Bo sposobem zabija słabszy silniejszego,
jak Dawid Filistyna kamieniem godzi
i krwią baranka smaruje w ciemnościach
egipskich drzwi, zaś dla swoich mezuzę
przybija ukosem po prawej stronie do odrzwi,
gdzie dłoń opiera zazwyczaj znużony człowiek.

Madamme Analia:

Polańskiego broni żona, która przyszła na świat po tym,
jak wsadził penisa do odbytnicy dziecku

Diabełek WILLI:

Jakżesz to? Jak to możliwe?
Czyżby: dupodzieworództwo?

Madamme Analia:

W 1977 roku Polański odurzył narkotykami 13-letnią dziewczynkę, żeby jej wsadzić penisa do odbytnicy. W tym samym 1977 r. urodziła się dziewczynka Emanuele (z żydowskiego: Bóg z nami), która jest obecnie żoną Polańskiego i wypowiada się w prasue na temat klimatu, jaki panował, kiedy jej nie było na świecie, a Polański gwałcił 13-letnią wówczas Samanthę Gailey.

Uwe do Willego:

Nie wymyślaj bajek, nie udawaj Greka;
starożytny poeta spowiadał mit
dla Prawdy, Dobra i Piękna,
w hellenistycznym świecie zaś żyd
przerabiał Izis Boską na Maryję
bo w miodzie żył po szyję,
z bajania z babą żył, dobrze a dzieci mnożył
za niego mściwy, bez imienia, niewymawialny,
by pochodzenie można było wyprowadzać po matce,
więc jeśli u nas pogrobek rodził się po śmierci szlachcica,
a Emmanuelle urodziła się po fakcie, to możesz
nazwać ją najwyżej podupką za przyzwoleniem rabina.

Diabełek WILLI:

Czy mam przyznać, że mi zrzedła mina?

Uwe do Willego:

Po co on znowu z drugiej rury zaczyna?
Idź precz, Szatanie, nie kuś go!
Na cóż nam twoje wyznanie?
Przyznanie że zaczyn nie jest dobry na zacier.
Za czyn, za coś, co nie jest z Dobrego,
niech cię przerobią na macę!
Idź precz, Szatanie, bo powiedziane jest:
Nie będziesz kusił Pana swego.

Katolicy odsiewają ziarno od plew,
jak Polacy odróżniają gówno od chleba.
Powiadam: Idź precz stąd,
bo tu cię nie trzeba.
Tu jest ostateczny sąd
i dla Szatana tu nie ma miejsca.

Z nim obrachunek metafizyczny
miał miejsce w pierwotnej instancji.
Niechaj nie bierze więc monstrancji
do swych osmalonych rąk,
świętości niech nie kala,
nie brudzi języka. Idź precz stąd!
Niechaj niczego nie dotyka swąd
piekielny bezmyślnej rozpusty.

Diabełek WILLI:

O tych dzieciach z kapusty to jest ok :.
Na tym zdjęciu to wszyscy zdrajce narodu ;, Wałęsie pomógł Karolek
Wojtyła, Nobla Też, Karolkowi nie trzeba było nobla;, miał latać w
3 metrach Białego Płótna i w sandałkach :. Bandyci, zdrajce Owieczek; mieli
je strzec :. Gnoje:.
Milej niedzieli Ci życzę:.

Uwe:

Biblia nazywa każdego żyda synem ojca, a nie synem matki.
Otwórz, głupcze Pismo Swięte w dowolnym miejscu i czytaj:
- Achab, syn Omriego. Pierwsza Księga Królewska 16.29
- Syn Achiasza, Basza, ibid 15.33

Krętactwo żydowskie, które zaakceptowało zdradzanie mężów przez kurwy-kobiety, wymyśliło sobie, że tak właściwie, skoro się kobiety kurwią, to nie można być pewny pochodzenia i rabi Elemelech stwierdził, żeby uznawać za żyda przy podziale spadku synów matki, bo są świadkowie, że ich urodziła, a nie ma świadków robienia dzieci.

Pochodzenie dziedziczy się po matce - tak mówi prawo żydowskie w Izraelu i żyd Marszałkowski utoczony w piśmie w Polsce, a Polakowi wystarczy, jak będzie wiedział, iż Aleksander Kwaśniewski jest żydem po ojcu Sztolcmanie tak samo jak Michnik jest żydem po ojcu Szechterze, a Stelmachowski po Stelmachu, Niesiołowski po Nussbaumie, a Gieremek nazywał się naprawdę Berele Lewartow.

Chrześcijanin wie, że wszystkich żydów Biblia nazywa synami ojca, a żyd Marszałkowski myśli, że Polaka przechytrzy mądrością żydowską i pochodzeniem jak Mazowiecki od księdza z X (dziesiątego) wieku. Takim samym prawem Wałęsa po królu francuskim nosi nazwisko i koronę z krzyżem na bakier.

Przynależność narodowa to jest RZECZ OBIEKTYWNA, a nie to, jaka była jego mać.

Jeżeli Polak stwierdza, że Urban czy Urbański są żydami, to nie jest ważna matka, ani ojciec tego żyda, ale ważne jest KRYTERIUM OBIEKTYWNE: stwierdzenie przez Polaków, ze żyd jest żydem.

Niemcy i Francuzi mogą sobie na każdego Kaczyńskiego i Tuska w Polsce wołać: Joschka, ale u siebie odróżniają Niemcy żydówkę Merkel od Niemki i Francuzi żyda Sarkozego od Francuzów.

W tym właśnie jest rzecz,

że Polacy nie gęsi i swój rozum mają;
Polak nie jest tak głupi, jak się żydom zdaje.


boukun żyd Berryman:

W tym roku zanosi się na bardzo wiele samobójstw..., ze względu na kryzys
biedy...

Moja teściowa jest mi winna ponad 1000 zł, żonie mojej 1500 zł, razem ponad 2500
zł. Zadłużyła się w bankach i wpadła już w taką pułapkę kredytową, że zaczęła
mnie nachodzić w listopadzie i obiecała, że w styczniu mi odda. Nie oddała,
tematu unika i cały czas płacze, że żyć się jej nie chce.. Córce swojej wyrzuca,
że "stałaś się wielką damą", "rodzinie trzeba pomagać" (a chodzilo o to, że ma
pomagać bratu..., według teściowej).
To samo szwagier, wczoraj był nas w domu, jest winien mojej żonie 2300 zł i
zwodzi ją już od dłuższego czasu. Wczoraj moja żona krzyczała do niego, że nie
obchodzą ją jego tłumaczenia, umowa była taka, a nie inna, nie ma nam co
zostawić na życie przez niego (tak musi mówić, bo chce odzyskać swoje
pieniądze), a ten też wpadł już w totalną pułapkę kredytową i wziął ostatnio
jakiś sumujący wszystkie długi kredyt, który go zakopie na amen..
Ja to sie kurwa ludziom dziwię, wolałbym mieszkać pod mostem, jeść suchy chleb i
pić tylko wodę, ale nigdy, ale to nigdy nie poszedłbym do banku i zadłużył się
kredytami u żyda...

Ja jak nie miałem pieniędzy, to nie rejestrowałem samochodu, jeździłem rowerem
wszędzie, a teraz byle wsiura musi wszędzie jeździć samochodem i zadłuża się na
amen u żyda...

Czarno widzę ten nadchodzący rok..

Baran J-23:

Bedzie popyt na sznury i liny.

boukun żyd Berryman:

A po czym to poznać?
Skąd baran to wie?

Baran J-23:

Beeee

boukun żyd Berryman:

Zgadzam sie z Toba. Bo u mnie jest podobnie, tzn. na "krawedzi
finansowej" znajduja sie ci czlonkowie mojej dalszej rodziny, ktorzy
deklaruja za sa oddanymi kk katolami. Duzych kwot im nie pozyczam,
malych zgodnie z siodmym przykazaniem, nie oddaja nigdy. Ale jak tylko
moga to staraja sie mnie nawracac??? Sam nie jestem obciazony zadnym
kredytem, i nigdy nie bylem. Zyje dosc skromnie, ale dostatnio. Zawsze
wyznawalem zasade, ze jak nie masz pieniedzy na zakup czegos, czego
pragniesz, to znaczy za cie na to nie stac. Nigdy nie zadluze sie w
zadnym banku! Moge skromniej jesc, biedniej zyc, ale nie zaciagne
zadnego kredytu.

nie głosuje, na kurestwo typu POPiS... i w ogóle...

Baran J-23:

Faryzeusz,
chleba nie rusz
gówno żryj,
żryj, żryj!

boukun żyd Berryman:

Czego drzesz mordę, baranie?

Baran J-23:

To nie do żyda było.

boukun żyd Berryman:

A do jakiego żyda baran pił?

Baran J-23:

Do przyjaciela wirtualnego.

boukun żyd Berryman:

"Przyjaciel wirtualny barana"
- czy taka przyjaźń żydom nie ubliża?

Baran J-23:

10 lat byc w kontakcie przez telefon
i nie miec chwili czasu na to, by poznac osobiscie przyjaciela?

boukun żyd Berryman:

żyd Broda nazywa to: "komfort dojrzalego partnerstwa"
a Polak spieszy do Polaka, by poznac Przyjaciela w Biedzie.

Uwe:

żyd i broda?
Też uroda.
Pierwsze słyszę!
Zaraz sobie to zapiszę,
bym nie zapomniał, bo być nie może,
by profesor Broda i prof. Ryba,
co z księdzem Rydzykiem
są dla Polaków tak jakby cadykiem,
żydami byli ukrytymi.
A co z innymi:
czy prof. Nowak,
Michalkiewicz i
świętej wymowy Jaroszynski
też byliby jak kotlet świński,
smaczny i zdrowy jedynie na oko,
wewnątrz okryty zaś posoką grzechu
śmiertelnego, bratnią krwią Polaków,
którzy ich mieli za swych rodaków?
I razem z nimi śpiewali: Marsz, marsz Dąbrowski,
bo nie wiedzieli, że ten żyd i mason Dąbrowski
nie po to szedł z Napoleonem do Polski,
żeby przywrócić do życia Rzeczpospolitą,
lecz żeby myśl na warsztatach masońskich ukutą i ukrytą
(o wolności dla żydów) zanieść na wieś polską pod strzechy,
żeby rozpalać wódką chłopskie, opite w karcznie u żyda łby
i żeby potem Jakub Szeja, żyd rżnął i mordował po dworach
Polaków i w chatach na Wołyniu chłopów mówiących po polsku
piłami rżnął przebrany w mundur Ukraińca, bo gdzie się dwóch
skłóci ze sobą przez taką rzecz, tam dla trzeciego potem
Ziemia Obiecana, z ziemi polskiej do Polski.

Diabełek WILLI:

Ty mi zaśpiewaj: baju, baj,
na górze róże, na ziemi raj.

Uwe:

Czuwaj!

Diabełek WILLI:

Aj waj!
http://sowa-frankfurt.ning.com/photo/madamme-analia-zblisz-sie-do
niedziela, 27 września 2009
Uwe, Willli i Komtess Róża, Za tymi murami (Akt I, scena 2)

scena 1             

Will
i:  Stefan, panimajesz? Jo jestem szpion, der aus dem Nichts kam.

Komtess:   Zimno było, cała przemarzłam.

Uwe: Gdzie? Jaki szpion? O czym ty  opowiadasz?

Komtess: Płaszczyk tylko na sobie mam, bez majtek. Zimno przejmuje, ciągnie mnie po udach.



Willi: Ja jestem szpion, panimajesz?

Komtess:  Nie słuchaj, co biedak gada; on tam w namiocie śpi, za autostradą, świeczką po nocach w nim świeci, grzeje się świeczką. Rozumiesz? Zima, mróz i śnieg, głodny o migdałach śni. Biedak bredzi.

 
(do Willego) - Idzź już spać, nie płosz ludzi. Pan drogi szuka. Czy nie widzisz?

Willi: Ja jestem szpion.

Komtess:  Z głupim zawsze taka rozmowa;  swojego
szuka. Poszoł won! A panu w czym mogę pomóc (pręży się, przeciąga jak kot) Czy mogę panu w czymś dopomóc? Dobrze zrobić, zrobić coś dobrego? Albo chociaż ulżyć?

Willi: Suka, taka tylko o jednym myśli. A ja jestem niejednoznaczny, ze mnie jest Prawda i Nauka...

Komtess: ...w namiocie zimą pijak śpi jak w beczce, bezdomny filozof; pełno tu taraz takich po pieriestrojce i prywatyzacji: świerzb i syf, a z dala cuchnie świńska grypa skrzyżowana w rowie z AIDS

Willi: Ja jestem z niczego szpieg, panimajesz? Dziesięć lat robiłem za tłumacza, bo sowiecki język znam. Ja mogę cię wtajemniczyć w to i owo...

Komtess:  A czegóż ty możesz ludzi nauczyć? Jak on panu  zrobi dobrze, to pan nie zejdzie z łóżka, szpitalnego. Albo udusi po wszystkim, worek foliowy naciągnie na łeb. Nie pamięta pan jak było w Ameryce z Kosińskim? Taki żyd, pisał, pomawiał Polaków o coś najgorszego, malowanego ptaka sobie zażyczył. Zaszczyty wszystkie miał. I skończył w łazience, paroksyzmach orgazmu. Sztuka zaś w tym, żeby nie pragnąć od życia wszystkiego od razu i nie obwiniać innych o swoje nieszczęście. Bóg wszystkim ludziom szczęście życia jednakowo dał. Trzeba się cieszyć tym, co jest pod ręką (ujmuje Uwego pod ramię).

Willi:   Księżniczko, daj człowiekowi żyć. Ja też bym chciał swoje do garnka włożyć.

Komtess Róża:  Ten w kółko, Macieju o swoim. Wała byś chciał!?  Czy może ci wałem przyłożyć! Spadaj!

Uwe: Proszę pani, ja szukam drogi. Przyjechałem po raz pierwszy do Pragi, szukam na mapie, gdzieś tu powinien być Barrandov, a w lewo od skrzyżwania w lewo ta właśnie ulica, zaraz, zaraz, tu miałem zapisaną nazwę (po kieszeniach szuka)..

Willi
Gdziejest ta ul, gdzie jest ten dom gdzie sa ty kurwy co ich nie znom Hi
Hi. Hitler kaputt (odchodzi w kierunku namiotu po prawej stronie sceny nucąc jakąś piosenkę).
Uwe (do Wiillego, który nuci ):  naucz mnie tego spiewać
podaj slowa, bo tak to nie mam z tego NIC
jak krowa; naucz mnie tego śpiewać.

Willi: 
Moin, Moin.

UweMówie, jak widzisz wierszem,
bo pani Komtess Róża chce tylko
zawrzeć ze mną przyjaźń,
bym opowiedział historię życia,
podaj słowa, żeby przekuć to w miłość,
przełożyć na piosenkę,

żeby nawiązać w powieści myślą i mową,
a te owija się w muzyce melodią,
wiec naucz mnie, Willi tej piosenki.

Willi:   Moin Moin Schönnen Tag , 55 - 73 Wilhelm Aus Petergretz in Oberschlesien. Nie znasz tego?(śpiewa odchodząc do namiotu, w którym żłonie świeczka): Ich hatte einen Kameraden.